Ostatnio usłyszałam, że w jednym z marketów kurczaki będą sprzedawane po cztery złote za kilogram. Zgroza!

Zakładając że producent dostanie z tego jedną czwartą, czyli złotówkę ( bo tak zwykle jest, że pośrednicy i sklep biorą gros zysku), to trzeba  zapytać: CO JADŁ TEN KURCZAK PRZEZ SZEŚĆ TYGODNI CHOWU, że można go sprzedać w tej cenie? A gdzie się mieszczą koszty prowadzenia hodowli? 

To po prostu nie może być zdrowe jedzenie. Pomijając nawet  gehennę życia samych ptaków, strach myśleć co jest w tym mięsie. Nie kupujcie takiego jedzenia.