Zajmuję się ogrodem od wielu lat, ale wcześniej to był raczej ogród ozdobny. Natomiast od sześciu lat uprawiam ogród i sad z prawdziwego zdarzenia. Uczę się naturalnych metod nawożenia i ochrony roślin, sprawdzam doświadczalnie jakie rośliny lubią tutejszą ziemię ( bo jedne się udają, a inne nie) i siebie wzajemnie. Eksperymentuję i nabieram doświadczenia.

Uprawiam też zioła. Odkryciem okazało się, że niektóre odmiany są nawet w naszym klimacie zimoodporne. U mnie fantastycznie zimuje tymianek i oregano. Miętę, lubczyk, bazylię, estragon, rozmaryn ścinają już pierwsze przymrozki. Co prawda lubczyk i estragon odbiją na wiosnę, ale na bazylię nie ma co liczyć. Natomiast tymianek i oregano nie tylko że nie giną w zimie, one rosną. Nawet spod śniegu można zerwać świeże pędy ( albo same listki) i jaki jest wtedy zapach w kuchni! Jak robię fasolę w sosie pomidorowym, to garść takich zimowych ziół daje absolutne złudzenie zapachu kuchni śródziemnomorskiej.

W przypadku tymianku  wszystkie pędy nadają się do spożycia spod śniegu, natomiast oregano ma długie stare pędy z kwiatostanami z poprzedniego sezonu i młode krótkie pędy długości sześć, osiem centymetrów tuż przy samej ziemi i to listki z tych właśnie należy podskubywać. Są niezwykle aromatyczne.

Oregano w ogóle jest wdzięcznym zielem, bo samo się rozsiewa i można obdarować sadzonkami sąsiadki, a na dodatek kwitnie  przez cały sezon, a pszczoły je uwielbiają. Co więcej zapach oregano, podobnie jak lawendy czy kocimiętki, odstrasza komary. Pędy oregano wraz z kwiatami i listkami można wykorzystać do zrobienia oleju z oregano ( w kąpieli wodnej). Jest to zioło silnie grzybobójcze. Napary z oregano stosuje się też do ochrony roślin przed chorobami grzybowymi. Samo sąsiedztwo oregano w ogrodzie dobrze robi krzewom porzeczek czy agrestu, które są właśnie wrażliwe na takie choróbska.

Mam nadzieję, że uda mi się kiedyś znaleźć lub wyhodować zimoodporny rozmaryn. Ale najlepiej by było znaleźć go w ogrodzie u kogoś w okolicy, bo wtedy jest pewność, że zaakceptuje warunki na naszym terenie.

Serdecznie namawiam do uprawy  zimowych ziółek. Kącik ziołowy zmieści się nawet w najmniejszym ogródku przydomowym.